niedziela, 12 kwietnia 2015

Makaronowe muszle z bobem w sosie pomidorowym

Pysznościowy obiadek z moimi ukochanym bobem :) 

Obiad składa się z trzech głównych elementów:

1) BÓB 

Opakowanie mrożonego bobu wrzucamy na gotującą się wodę, gotujemy 10 minut, odcedzamy.
Po wystygnięciu, bób przechowujemy w porcelanowym naczyniu w lodówce. Ugotowany bób, oprócz tego, że możemy go dodać do obiadku, świetnie sprawdza się jako przekąska na spacerach :)





2) SOS

Potrzebujemy:
- pomidory bez skórki BIO MANFUSO (1 puszka)
- garść listków świeżej bazylii (siekamy)
- 1 łyżeczka suszonego czosnku niedźwiedziego eko
- pół łyżeczki kurkumy eko

Wszystkie składniki wrzucamy do garnuszka, zagotowujemy i gotujemy na bardzo małym ogniu pod przykryciem przez ok. 20 minut.
Po wystygnięciu sos przechowujemy w lodówce. Codziennie przed podaniem, podgrzewamy porcję sosiku. 

to pomidorki - baza sosu


a to gotowy, jeszcze gorący sosik


3) MAKARON

My wykorzystaliśmy muszle makaronu żytniego razowego BARTOLINI - jeden z moich ulubionych makaronów :)








Codziennie gotujemy świeżą porcję makaronu zgodnie z czasem podanym na opakowaniu.


Jest to pomysł na obiad na kilka dni -
codziennie przed podaniem podgrzewamy porcję sosu i podajemy go z garścią wcześniej ugotowanego bobu, garścią świeżo ugotowanego makaronu i łyżeczką oliwy z oliwek extra virgin.






SMACZNEGO

niedziela, 5 kwietnia 2015

Cotygodniowa porcja słodyczy - POBUDKA PO SŁODKIEJ DRZEMCE :)

























DO ZOBACZYSKA W PRZYSZŁYM TYGODNIU ...
MOŻE ZA TYDZIEŃ W KOŃCU PRZYJDZIE PRAWDZIWA WIOSNA ;]

Fasolowy popcorn czyli pocorn z czerwonej fasoli :)

Uwielbiam spacery :)  zawsze je kochałem, ale od kilku tygodni wręcz za nimi szaleję :)
Wprost nie mogę się doczekać wyjść na spacerki :) 

Zastanawiacie się pewnie dlaczego ... Może myślicie, że w nowym sąsiedztwie (w końcu niedawno się przeprowadziliśmy do nowego domku) znalazłem swoją nową miłość, albo nowego przyjaciela, albo nowego kolegę ...

Otóż nie ;] ostatnio na spacerach jestem rozpieszczany smakołykami, które rodzice dla mnie przygotowują :)

Były orzeszki sojowe (przepis znajdziecie tutaj), za które mógłbym zrobić wszystko ...
Były orzeszki cieciorkowe (przepis podawaliśmy tutaj), za które mógłbym oddać wszystko, nawet swoje ulubione zabawki ...
Były też czipsy ...
z selera i brokuła (przepis znajdziecie tutaj)
z pietruszki (przepis podawaliśmy tu)
z batata (przepis podawaliśmy tu)
z buraka (przepis znajdziecie tutaj)
... za które dałbym się pokroić ...
I były też frytki (przepis podawaliśmy tutaj) ... na widok których myślami pomimo mrozu na zewnątrz byłem za drzwiami ;]

Generalnie, ostatnio na spacerach ja i mój brzuszek mamy raj :) Nie straszne nam zimno, nie straszne nam mrozy, nie straszne nam deszcze ...
Każdy spacer, bez względu na pogodę, jest udany :)

W zeszłym tygodniu ja i mój brzuszek znowu byliśmy rozpieszczani na spacerach :)

Rodzice przygotowali dla mnie FASOLOWY POPCORN :) Miodzio w pyszczku :)


Potrzebujemy:

- fasola czerwona red kidney bio

Fasolę zalewamy zimną wodą i odstawiamy na noc do moczenia, odcedzamy, zalewamy świeżą zimną wodą, zagotowujemy i gotujemy 40 minut, po czym odcedzamy.
Ugotowaną fasolę rozkładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika (180 stopni + termoobieg + górna i dolna grzałka).
Pieczemy 12 minut i gotowe :)


tu mamy ugotowaną fasolę, która zaraz zamieni się w pyszny popcorn fasolowy :)


a tu mamy gotowy pysznościowy popcorn fasolowy :)
















SMACZNEGO CHRUPANIA !

Wspomnienie Włoch :)

Dwa tygodnie temu moja ciocia, Ewa, wróciła z wycieczki do Włoch i przywiozła nam prezent ;] włoską kaszę pęczak ;]
Włoski pęczak szybko został wykorzystany przez nas :) stał się głównym składnikiem sałatek, którymi ja i Tata zajadaliśmy się prawie cały tydzień na obiad.
Sałata Taty od mojej różniła się tylko dodatkiem pora, oliwek i soli.


na pierwszym planie - sałatka Taty, na drugim planie - moja sałatka

to sałatka Taty ...
a to moja sałatka :)



Potrzebujemy (ilości składników według uznania):

- ugotowana kasza pęczak - kaszę wrzucamy na gotującą się wodę w proporcji 1:2,5 [kasza:woda] , gotujemy na małym ogniu pod przykryciem 30 minut

- ugotowany ryż brązowy naturalny - my wykorzystaliśmy ryż dla leniwych czyli w woreczkach ;)

- natka pietruszki - wymyć, osuszyć i posiekać

- mango - obieramy ze skóry, miąższ kroimy w kostkę

- sałata lodowa - rwiemy na mniejsze kawałki

- pomidorki koktajlowe daktylowe - myjemy i kroimy w ćwiartki

- marchew - obieramy ze skórki, trzemy na tarce - grube oczka

- oliwa z oliwek extra virgin

Wszystkie składniki mieszamy dokładnie w misce i gotowe.

Sałatkę przechowujemy w lodówce; porcję sałatki na chwilę przed podaniem wyjmujemy z lodówki, aby ogrzała się w temperaturze pokojowej.

My sałatkę jedliśmy z kawałkiem świeżego awokado (usuwamy skórę i pestkę, a miąższ kroimy w kosteczkę) i drożdżami piwnymi w płatkach (1 łyżeczka).


a to moja miska z porcją sałatki z dodatkiem awokado i drożdży piwnych



SMACZNEGO :)

Kasza gryczana z buraczkami, jogurtem i migdałami czyli SPOSÓB NA WYKORZYSTANIE MIĄŻSZU WARZYW Z WYCISKARKI DO SOKÓW

W zeszły weekend nasze śniadanko miało postać świeżo wyciskanego soku z buraków. Sok wyszedł nam przepyszny. Jak zawsze przy świeżo wyciskanym soku zostaje miąższ (pulpa), która u nas nigdy się nie marnuje.
Tym razem do wykorzystania mieliśmy miąższ z buraków - Tata wpadł na genialny pomysł, postanowił, że miąższ z buraczków wykorzystamy do przygotowania obiadku na weekend :)

Ja dostawałem surowy miąższ z buraków w swoich obiadkach, a Tata swoją porcję pulpy buraczanej wrzucił na chwilę na patelnię razem z cebulką. Tym sposobem ja i Tata w zeszły weekend zajadaliśmy się kaszą gryczaną właśnie z miąższem z buraczków, który został nam po wyciśnięciu soku z buraków. Mamie do szczęścia wystarczył sok z buraków :P Niech żałuje, bo obiad wyszedł nam pyszny :)

A to nasz przepis na wykorzystanie miąższu buraczanego z wyciskarki do soku :)

Do przygotowania KASZY GRYCZANEJ Z BURACZKAMI, JOGURCIKIEM I MIGDAŁAMI, potrzebujemy:

- kaszę gryczaną niepaloną bio - ilość według uznania (wrzucamy na gotującą się wodę, gotujemy pod przykryciem 20 minut i odcedzamy)
- miąższ z buraków z wyciskarki do soków - ilość według uznania
- odrobinę ok. 1 łyżeczki oliwy z oliwek extra virgin
- garść świeżo posiekanej natki pietruszki
- garść migdałów kalifornijskich (mielimy w młynku lub rozdrabniaczu)
- jogurt sojowy naturalny (o którym pisaliśmy tutaj)

Wszystkie składniki wrzucamy do miseczki, dokładnie mieszamy i gotowe :)





SMACZNEGO :)