niedziela, 28 sierpnia 2016

Papryka faszerowana kaszą gryczaną i warzywami z kokosową posypką

Uwielbiam paprykę faszerowaną :) Mógłbym ją jeść codziennie na obiad :) Jest to jedno z moich ulubionych dań, które znika z miski w ciągu kilku sekund :)
Bardzo często zajadam się papryką faszerowaną w porze obiadku, zwłaszcza w sezonie na paprykę, a taki teraz mamy w pełni :)

Wersji papryki faszerowanej mamy mnóstwo :) Paprykę można wypełnić czym kto lubi. Moje ulubione przepisy na paprykę faszerowaną są takie:

- papryka faszerowana pastą z bobu i ryżu (TU znajdziecie przepis)

- papryka faszerowana soczewicą i groszkiem (TUTAJ jest przepis)

- papryka faszerowana makaronem, kukurydzą i pomidorami (przepis znajdziecie TU)

- papryka faszerowana soczewicą i fasolką szparagową (TU jest przepis)

- papryka faszerowana kaszą jaglaną i groszkiem (TUTAJ znajdziecie przepis), oraz

- papryka nadziewana "na leniwo" (przepis znajdziecie TUTAJ).


W zeszłym tygodniu, razem z Tatą zajadaliśmy się kolejną wersją faszerowanej papryki, tym razem z kaszą gryczaną i warzywami oraz kokosową posypką :)

Najpierw zajmujemy się farszem, który przygotowujemy w większej ilości na kilka dni.

Do garnka wrzucamy (z ilości podanych składników wyszedł nam farsz, który wystarczył dla mnie i dla Taty na kilka dni):

- ziarna z 3 kolb kukurydzy (ziarna odkrajamy nożem od kolb)

- 1 kalafior (podzielony na mniejsze kawałki)

- pół dyni makaronowej (obranej ze skóry, wypestkowanej, podzielonej na mniejsze kawałki)

- organiczny kminek cały i organiczna mielona kurkuma - po 1 łyżeczce





Wszystko zalewamy wodą, zagotowujemy i gotujemy pod przykryciem przez 10 minut, odcedzamy. Kiedy warzywa wystygną, blendujemy je z

- 2 łyżkami organicznej oliwy z oliwek extra virgin.

Do przygotowanej w ten sposób masy warzywnej dodajemy:

- 1 woreczek (100 g) ugotowanej organicznej kaszy gryczanej prażonej Lestello

Wszystko dokładnie mieszamy i farsz mamy gotowy :)







Farsz przechowujemy w lodówce.

Następnie, przygotowujemy posypkę kokosową.

Do jej przygotowania potrzebujemy orzech kokosa.
Orzech trzeba otworzyć: w orzechu kokosa wydrążamy dziurkę - na jednym końcu kokosa znajdziecie trzy ciemne kropki, tylko w jedną z nich uda wam się wbić ostry szpiczasty nóż, którym drążycie dziurkę i z tej dziurki odlewamy wodę z wnętrza kokosa, którą dajemy wypić małemu czworonożnemu łakomczuchowi ;] Po odlaniu wody z wnętrza, orzech kokosowy rozłupujemy (czymś twardym i ciężkim, rodzice robią to przy pomocy pałki do ugniatania ziemniaków lub ciężarków do ćwiczeń Mamy).
Rozłupany kokos obieramy z twardej łupiny, a następnie nożem z brązowej błonki, po czym biały miąższ kokosa kroimy w mniejsze kawałki, które wkładamy do rozdrabniacza



 i mielimy




Zmielony kokos przechowujemy w zamkniętym słoiczku w lodówce.

No i na koniec papryka, którą możemy codziennie na świeżo piec, lub upiec w większej ilości, a w kolejne dni tylko odgrzewać w piekarniku.

Paprykę przekrajamy wzdłuż na pół, usuwamy pestki; w ten sposób przygotowane połówki papryki wypełniamy farszem i posypujemy kokosową posypką.





Tak przygotowane papryki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do rozgrzanego piekarnika (180 stopni + górna-dolna grzałka + termoobieg). Pieczemy 30 minut (po 25 minutach pieczenia, zmniejszamy temperaturę na 150 stopni).








Upieczoną paprykę jadłem w towarzystwie 1 łyżki organicznej oliwy z oliwek extra virgin.







SMACZNEGO 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza