sobota, 15 sierpnia 2015

"RATUNEK NA UPAŁY" czyli surówkowy obiad na upalne dni

Surówką "Ratunek na upały", pomysłu Rodziców, zajadaliśmy się z Tatą w zeszły weekend, czyli wtedy kiedy temp. w Warszawie sięgała prawie 40 stopniu Celsjusza!!!
Od czasu kiedy przyszedłem na świat, nigdy nie doświadczyłem takiego upału :)
Nawet na spacerach wymiękałem ;] Wracałem na rękach Rodziców, bo sam nie mogłem stąpać po parzącym w łapki chodniku ...

Ale wróćmy do naszego pomysłu na obiad, kiedy z nieba leje się żar :) czyli "Ratunku na upały" :)

Potrzebujemy:

- 1 kolba kukurydzy (myjemy, ziarenka odkrajamy nożem od kolby)

- 1 marchew bio (obieramy ze skórki, trzemy na tarce - grube oczka)

- 1 burak (obieramy ze skórki, trzemy na tarce - grube oczka)

- 1 pomidor (myjemy, usuwamy biały głąbek, pomidora kroimy w mniejsze kawałki)

- ćwierć papryki żółtej i ćwierć papryki czerwonej (wymyte, wypestkowane kroimy w mniejsze kawałki)

- gruszka (myjemy, usuwamy pestki, kroimy w kostkę)

- 2 rzodkiewki (myjemy, kroimy w kostkę)

- kilka liści sałaty lodowej (rwiemy na mniejsze kawałki)

- 3 łyżki bio oliwy z oliwek extra virgin 

Wszystkie składniki mieszamy w misce.





Surówkę przechowujemy w lodówce pod przykryciem.

Codziennie, porcję surówki podajemy z otrębami owsianymi (1 łyżeczka) i orzechami brazylijskimi (4 orzechy zmielone w młynku lub rozdrabniaczu).










SMACZNEGO

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza