sobota, 8 lutego 2014

Samce w kuchni czyli Tata gotuje dla mnie :) Wegańska fasola po bretońsku czyli jednogarnkowy obiad na kilka dni

Męski pożywny i syty obiad w wykonaniu Taty dla Synka :) Taką fasolą zajadałem się w zeszłym tygodniu :)
Na marginesie :) jedzonka wyszło tyle że w ostatni dzień podzieliłem się obiadem z Tatą :) Takim dobrym jestem Synkiem :) Razem szamaliśmy fasolę po bretońsku na obiad :)

Potrzebujemy:

- pół szklanki fasoli białej Piękny Jaś Tyczny
- 1 szklanka fasoli białej Jaś Tyczny (ten rodzaj fasoli jest mniejszy od Pięknego Jasia Tycznego)
- 1 szklanka białej fasoli Piękny Jaś Tyczny Karłowy (ten rodzaj fasoli jest najmniejszy)
- łyżeczka kuminu rzymskiego
- łyżeczka kminku całego
- łyżeczka majeranku suszonego
- łyżeczka bazylii suszonej
- 3 pomidory (wymyć, wyciąć białe głąbki, pomidory pokroić w mniejsze kawałki)
- 1 marchew (obrać ze skórki, pokroić w kostkę)
- 1 papryka czerwona (wymyć, przekroić na pół, wypestkować, paprykę pokroić w paseczki lub kostkę)
- 1 ząbek czosnku (obrać, pokroić w drobną kosteczkę)
- kawałek tofu naturalnego Solida Food (pokroić w kostkę drobną)
- pęczek natki pietruszki (wymyć, posiekać)

Wszystkie rodzaje fasoli zalewamy wodą i moczymy przez noc. Odcedzamy, zalewamy 2 litrami świeżej wody, zagotowujemy i timer nastawiamy na 75 min.
Po 10 min. dodajemy kumin, kminek, majeranek i bazylię.
Na 20 min. przed końcem gotowania dodajemy przygotowane pomidory, marchew, paprykę, czosnek, tofu.
Na 5 min. przed końcem gotowania dodajemy natkę pietruszki.
Do czasu dodania warzyw i tofu - gotujemy bez pokrywki, później na małym ogniu z pokrywką.

Tak przygotowaną fasolę po bretońsku po wystudzeniu przechowujemy w lodówce.
Codziennie porcję fasolki blendujemy i podgrzewamy przed podaniem.

To porcja fasolki po bretońsku w pierwszy dzień - pochłonąłem ją bez zblendowania :) 

a tutaj porcja fasoli po bretońsku zblendowana i podgrzana - w takiej formie fasolkę jadłem w kolejne dni 


smacznego :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza