niedziela, 18 grudnia 2016

Maafe, czyli afrykański gulasz z masłem orzechowym

Jakiś czas temu, Rodzice w pewnym telewizyjnym programie podróżniczym natknęli się na niezwykle ciekawy przepis na potrawę o nazwie MAAFE. Pokrótce, maafe to afrykański gulasz z fistaszkami i/lub masłem orzechowym. Zainspirowani tym przepisem, Rodzice wymyślili przepis na maafe w wersji wegańskiej, którym zajadaliśmy się razem z Tatą w zeszłym tygodniu. 
Obiad wyszedł nam wypaśny :) 


Do przygotowania maafe w wersji wegańskiej, na początku Rodzice wykorzystali:


- 1 marchewkę (obieramy ze skórki i kroimy w drobną kostkę)

- 1 korzeń pietruszki (obieramy ze skórki i kroimy w drobną kostkę)

- kawałek selera korzeniowego (obieramy ze skórki i kroimy w drobną kostkę)

- pół papryki czerwonej (oczyszczamy z nasion i kroimy w drobną kostkę)

- 1 ząbek czosnku (obieramy ze skórki i drobno siekamy)

- kawałek kapusty pekińskiej (szatkujemy)

- 1 szklankę zielonego groszku mrożonego 

- 1 szklankę mrożonych ziaren kukurydzy (Rodzice w sezonie na kukurydzę, kupują większe ilości kolb, aby zamrozić kukurydzę na zimę - od wymytych i obranych z liści kolb trzeba odkroić nożem ziarna, wrzucić je na gotującą się wodę, gotować 2 minuty, odcedzić, przelać bardzo zimną wodą i odstawić do przeschnięcia, następnie zapakować w woreczki na mrożonki, wrzucić do zamrażarki i w zimie można się cieszyć smakiem kukurydzy)

- 1 szklankę zimnej wody przegotowanej 

- 1 organiczny liść laurowy 


Wszystkie składniki wrzucamy do garnuszka, zagotowujemy, gotujemy na małym ogniu pod przykryciem przez 10 minut. Po tym czasie do gotującej się zawartości garnka dodajemy kolejne składniki:


- 1 szklankę przecieru pomidorowego bez soli i bez konserwantów Podravka 

- 4 kotlety sojowe a'la schabowe Orico (kruszymy na mniejsze kawałki)

- odrobinę organicznego cynamonu mielonego 

- 1 łyżeczkę organicznego rozmarynu suszonego

- pół łyżeczki organicznej kurkumy mielonej

- pół łyżeczki organicznego kminku całego

- 1 szklankę obranych ze skorupek i brązowych błonek fistaszków (mielimy w rozdrabniaczu lub młynku - wystarczy kilka obrotów młynka, fistaszki nie muszą być drobno zmielone)


Wszystko dokładnie mieszamy i gotujemy dalej na małym ogniu pod przykryciem przez 10 minut, co jakiś czas mieszając [UWAGA: sos po dodaniu fistaszków gęstnieje]. 
Na końcu gotowania, usuwamy z maafe liść laurowy. 








Maafe przechowujemy w lodówce. 
Przed podaniem, porcję maafe podgrzewamy na małym ogniu i podajemy z porcją wcześniej ugotowanego naturalnego ryżu brązowego (w moim przypadku, woreczek ryżu starcza mi na kilka porcji obiadowych, więc Rodzice gotują woreczek ryżu, przekładają ugotowany ryż do słoiczka, a kiedy wystygnie, zamykają słoiczek i wkładają do lodówki; w kolejne dni trzeba tylko wyjąć z lodówki porcję ugotowanego ryżu i dodać do maafe).









Mój obiadek, czyli porcja maafe z porcją ryżu :)













SMACZNEGO 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza