piątek, 4 listopada 2016

FRYTKOWE SZALEŃSTWO :)

Kocham domowe frytki, które Rodzice przygotowują mi na przekąskę :) Wręcz za nimi szaleję :)
Uwielbiam pogryzać frytki ziemniaczane (przepis znajdziecie TUTAJ). Równie mocno przepadam za frytkami z fasolki szparagowej, którymi często zajadam się w sezonie na fasolkę szparagową (przepis znajdziecie TU). 


W zeszłym tygodniu, Rodzice wymyślili dla mnie jeden z najpyszniejszych obiadków jaki jadłem do tej pory :) W porze obiadu, w mojej misce pojawiała się garść warzywnych frytek :) Był to jeden z najszybciej znikających obiadków z mojej miski :)


FRYTKOWE SZALEŃSTWO CZYLI FRYTKOWY OBIAD 

Do jego przygotowania potrzeba (ilości podanych składników w moim przypadku = obiad na kilka dni):

- 2 małe bataty, lub jeden duży

- 1 duży korzeń pietruszki

- 1 duża marchew

- 1 seler korzeniowy

- 1 duży burak 




Warzywa obieramy ze skórki i kroimy w miarę możliwości  w jednakowe słupki. Do pokrojonych warzyw dodajemy:

- 1 łyżkę organicznego oleju kokosowego extra virgin

- 1 łyżeczkę organicznej kurkumy mielonej 

- pół łyżeczki organicznego cynamonu mielonego 

Wszystko dokładnie mieszamy. Tak przygotowane słupki z warzyw rozkładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. 




Wkładamy do wcześniej rozgrzanego piekarnika (180 stopni + termoobieg + górna i dolna grzałka). Pieczemy 30 minut z tym, że po 15 minutach pieczenia, warzywne słupki trzeba przemieszać łyżką).






Wystudzone frytki przechowujemy w lodówce. 
Porcję frytek przed podaniem podgrzewamy w piekarniku i podajemy z 1 łyżeczką sezamu niełuskanego (uprzednio zmielonego w młynku), oraz garścią posiekanej natki pietruszki. 






SMACZNEGO 






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza